Pomnik jako forma pamięci – nowy numer miesięcznika Arteon

arteon2
Pamięć jest fenomenem tak nieodgadnionym, niematerialnym i nieuchwytnym, że od zarania dziejów towarzyszą jej liczne metafory, próbujące przybliżyć jej istotę przez wizualizację. (…) Niemożności zorientowania się i przepracowania nadmiaru wrażeń towarzyszy dziś nostalgiczna (a często wręcz histeryczna) tęsknota za utrwalaniem doznań, przeżyć i doświadczeń – pisze Justyna Balisz w najnowszym numerze Arteonu. Wszystkich zainteresowanych dynamiczną ideą pomnika jako narzędzia upamiętniania przeszłości zachęcamy do lektury.

Filip Lipiński w artykule Niewidzialny pomnik zwraca uwagę, że podczas gdy sama idea upamiętniania dziejowych wydarzeń i zasłużonych postaci jest z gruntu słuszna, pomysły formalne, które ku realizacji tejże mają przecież prowadzić, są bardzo tradycyjne, historycyzujące, a przez to, zamiast przybliżać i aktywizować historię, coraz bardziej ją oddalają. Dzieje się tak, ponieważ nadal nie zdajemy sobie sprawy z tego, że historia może być postrzegana jedynie przez pryzmat teraźniejszości, że jest ona w dużym stopniu konstruowana i nieustannie aktualizowana. Pomnik zamiast służyć jedynie spełnianiu zadań reprezentacyjno-politycznych powinien aktywizować łączność między przeszłością a teraźniejszością. Czy jednak sama idea pomnika nie jest skazana na porażkę? Czy pomnik jest wobec nas „bezbronny?” Ankersmit w eseju Postmodernistyczna „prywatyzacja” przeszłości pisze, że pomnik przypomina fragment przeszłości, który bezradnie rozciąga się w teraźniejszości i nie może bronić się przed wszystkimi niestosownościami, które będziemy nań projektować.

Rozmowa Piotra Bernatowicza z Davidem Černym (Nie robię nudnych rzeźb), autorem m.in. głośnego ostatnio projektu Entropa) pokazuje różnorodne eksperymenty związane z formą i ideą pomnika, funkcjonującego w miejskiej przestrzeni lub w ramach instalacji pokazywanej w galerii sztuki.

W tekście Pomnik daje do myślenia Anna Będowska i Aneta Rostkowska przekonują, że forma pomnikowa może stać się przedmiotem twórczych przekształceń zmierzających zarówno w kierunku interesującego zestawiania postaci, jak i całkowitej z nich rezygnacji. Dobrą ilustracją tej koncepcji jest pomnik Theodora Adorna autorstwa Vadmia Zakharova, który zobaczyć można we Frankfurcie nad Menem. Nowe pomniki mają intrygować, zadawać pytania, budzić emocje – w ten łączność między przeszłością a teraźniejszością może być aktywnie nawiązywana.

Dorota Łuczak podejmuje temat pomników w kontekście form i eksperymentów związanych z upamiętnianiem Holocaustu. W swoim artykule autorka opisuje problemy i zagrożenia związane z tworzeniem pomników transmitującym do współczesności doświadczenie Zagłady, ale także prezentuje kilka projektów pomników, wyróżniających się wśród tradycyjnych konstrukcji.

Polecamy najnowszy numer miesięcznika Arteon.

Fot. na stronie: Davidem Černý, Wisielec (1997), autor: sryffel, (CC).