Oddolne wsparcie domeny publicznej – projekt IASL

W amerykańskich archiwach zdeponowane są ogromne ilości materiałów audiowizualnych należących do domeny publicznej. Zasób ten szacuje się na około 200 tysięcy nagrań. Problemem stojącym na drodze szybkiemu udostępnieniu ich na szeroką skalę nie jest tu jednak brak dobrej woli archiwistów ani restrykcyjne prawo autorskie (materiały wytworzone przez pracowników amerykańskich agencji rządowych w czasie wykonywania obowiązków służbowych z definicji są własnością podatników). Archiwa nie mają po prostu odpowiednich zasobów kadrowych do podjęcia tego typu działań. Zaradzić temu postanowił Carl Malamud, wieloletni propagator idei domeny publicznej i założyciel fundacji Public.Resource.org, zajmującej się upublicznianiem i upowszechnianiem informacji pochodzących od agencji rządowych. Malamud wpadł na pomysł przetestowania w tym kontekście idei crowdsourcingu i zachęcenia do współpracy jak najszerszej grupy wolontariuszy. Tak narodziła się International Amateur Scanning League, czyli Międzynarodowa Amatorska Liga Skanowania. Aktualny plan działania obejmuje w pierwszym etapie przegranie oraz umieszczenie w internecie 3 tys. archiwalnych nagrań dostępnych już na płytach DVD w oddziale NARA w College Park, w stanie Maryland. Te materiały uzupełnią już istniejącą kolekcję 1300 nagrań, jakie fundacji udało się pozyskać dzięki współpracy z amerykańskimi instytucjami rządowymi.

Członkowie Ligi to wolontariusze zainteresowani rozwijaniem domeny publicznej. Pierwszych ochotników do swojego projektu Malamud znalazł podczas CopyNight – cyklicznych, nieformalnych spotkań ludzi z różnych branż zainteresowanych liberalizacją prawa autorskiego. Rekrutują się oni także spośród pracowników instytucji rządowych (NARA, Smithsonian Institution), którzy chcą po godzinach zaangażować się w działalność społeczną.

Schemat crowdsourcingu zaproponowany dla IASL jest prosty. Wolontariusze w archiwach, zgodnie z obowiązującym prawem, przegrywają materiały na płyty DVD, które potem przesyłają do fundacji Malamuda. Tam są one opracowywane i umieszczane w internecie. Dla jak najpełniejszego zabezpieczenia oraz jak najszerszego udostępnienia, wykorzystywane są popularne portale: Internet Archive, Youtube oraz własne repozytorium fundacji Public.Resources.org. Dzięki temu wszyscy internauci mogą swobodnie korzystać z pełnowartościowych i darmowych kopii dotychczas niedostępnych (lub dostępnych jedynie komercyjnie) materiałów.


Jeden z materiałów zdigitalizowany przez wolontariusza IASL i umieszczony w portalu Youtube.

Działania IASL to świetny przykład wyższości digitalizacji oddolnej i crowdsourcingu nad biurokratyczną machiną. Strona rządowa ogłosiła niedawno projekt portalu Video.org, który ma służyć zwiększeniu publicznego dostępu do materiałów audiowizualnych z zasobów amerykańskich agencji rządowych. Jak na razie portal, jako element szerokiego planu przewidzianego na 10 lat, jest w fazie planowania. W tym czasie wolontariusze z Międzynarodowej Amatorskiej Ligi Skanowania już pracują i umieszczają wyniki swojej pracy w internecie.

Liga traktuje swoje działania z pewnym przymrużeniem oka. Wolontariusze nagradzani są za swoją pracę drobnymi gadżetami, przydzielane są im także odznaki za zasługi w zależności od ilości udostępnionych płyt DVD. We wzajemnych kontaktach panuje dość luźna atmosfera. Organizatorzy inicjatywy chcą w ten sposób zaangażować uczestników do regularnych działań i dać im poczucie satysfakcji z wykonywanej pracy.

Co ciekawa inicjatywa Malamuda spotkała się z pozytywną reakcją zarówno ze strony sektora prywatnego (np. firm zajmujących się usługami print-on-demand czy sprzedażą DVD) jak i administracji rządowej. Liga uzyskała m.in. poparcie Davida Ferriero, aktualnego dyrektora NARA (Archivist of the United States), który zapewnia o pełnym poparciu dla tej obywatelskiej inicjatywy.

Carl Malamud zaznacza, że Liga to eksperyment w wykorzystywaniu potencjału crowdsourcingu w działaniach, którymi on sam zawodowo zajmuje się już od wielu lat. Jest to pierwsza tego typu inicjatywa oddolnej digitalizacji wykorzystująca crowdsourcing, więc wnioski wyciągnięte z jej realizacji będą doskonałą inspiracją (lub przestrogą) dla kolejnych działań.

Oddolne działania są mało sensowne, jeśli nie posiadają zaplecza pozwalającego na techniczne zabezpieczenie uzyskanego materiału. W tym przypadku zapewnia je fundacja Public.Resources.org. Celem digitalizacji dojrzałej powinno być nie tylko przeprowadzenie samego procesu przetwarzania danych analogowych na cyfrowe, ale także zastosowanie w tych działaniach odpowiednich standardów oraz ochrona długotrwała zdigitalizowanych zasobów. Tutaj Liga działa w modelu chmury, umieszczając pozyskane nagrania na ogólnodostępnych portalach.

Model zaprezentowany przez IASL jest bardzo ciekawy, jednak jego największym wyzwaniem jest zaangażowanie wolontariuszy. Czy Carl Malamud będzie umiał utrzymać i rozwinąć dalej ich entuzjazm, tak charakterystyczny dla pierwszej fazy każdego projektu?

Zobacz: strona IASL

Fot. CC-BY tvol