Publicdomainreview.org – przekopywanie domeny publicznej

Wśród wielu problemów związanych z procesami masowej digitalizacji istnieje też problem publicznej recepcji udostępnianych na masową skalę zasobów achiwalnych. Sprawa ta ma przynajmniej dwa ważne wątki: techniczny, np. użyteczność metod publikowania skanów czy możliwości ich wyszukiwania, przekładające się pewnie wprost na dostęp do nich – oraz społeczny. Tutaj pojawia się wyzwanie skali: w samej tylko polskiej Federacji Bibliotek Cyfrowych indeksowane jest ponad milion publikacji, w większości będących już w domenie publicznej. Jak w tak obszernym zasobie znaleźć ciekawe materiały?

Wbrew pozorom wyszukiwarka niespecjalnie tu pomaga: aby z niej skorzystać, musimy podać odpowiednią frazę, która profiluje wyniki wyszukiwania i daje nam treści, których raczej moglibyśmy się spodziewać. W ten sposób trudno odnaleźć nowe, zaskakujące i wartościowe publikacje. Być może rozwiązaniem byłoby tu zastosowanie mechanizmu znanego z Google (szczęśliwy traf), pozwalającego wyjść poza znane nam schematy wyszukiwania.

Istnieje jednak inny sposób eksploracji zdigitalizowanych zasobów: to skorzystanie z serwisów, blogów czy stron facebookowych, których autorzy na własną rękę przeszukują biblioteki i archiwa cyfrowe, szukając czegoś nowego. Projektem tego typu jest serwis The Public Domain Review, prowadzony w ramach inicjatywy OpenGLAM i finansowany przez Open Knowledge Fundation. Strona ma zachęcać do odkrywania bogatych zasobów kultury i sztuki z domeny publicznej:

We believe the public domain is an invaluable and indispensable good, which – like our natural environment and our physical heritage – deserves to be explicitly recognised, protected and appreciated. The Public Domain Review aims to help its readers to explore this rich terrain – like a small exhibition gallery at the entrance of an immense network of archives and storage rooms that lie beyond.

W serwisie znajdziemy otwarty katalog zbiorów, podzielonych na kategorie formalne (nagrania audio, film, fotografie i publikacje tekstowe). Redaktorzy portalu przygotowują także artykuły charakteryzujące genezę i naturę wybranych zbiorów, co pomaga w ich recepcji (i pokazuje, że digitalizacja powinna mocno łączyć się z działaniami edukacyjnymi). The Public Domain Review jest też aktywny na FacebookuPintereście. Przygotowano także newsletter. Większość materiałów republikowanych w serwisie jest w domenie publicznej, artykuły redakcyjne publikowane są na wolnej licencji.

Wydaje mi się, że tego typu narzędzie przydałoby się również polskiej Federacji Bibliotek Cyfrowych. Pomogłoby w promocji wiedzy o cyfrowych zasobach dziedzictwa w polskim internecie i zachęcało do kreatywnego ich wykorzystywania.

Źródło grafiki: Dell’Historia Naturale (1599), Wikimedia Commons