Zwrot cyfrowy w humanistyce – publikacja pokonferencyjna

W portalu E-naukowiec.eu dostępna jest już publikacja tekstów przygotowanych po konferencji Zwrot cyfrowy w humanistyce, która odbyła się pod koniec października 2012 w Lublinie. Książka – przynajmniej w polskich warunkach – jest sporym eksperymentem, bo opublikowano ją wyłącznie w formacie cyfrowym oraz na wolnej licencji, pozwalającej każdemu niezależnie kopiować, rozpowszechniać i edytować jej treść (także w celach komercyjnych). Udostępnianie tak liberalnych praw czytelnikowi/użytkownikowi tekstów naukowych daje szansę na efektywniejsze rozpowszechnianie ich treści; wydawcy i autorzy już dziś powinni umieścić tę książkę w najpopularniejszych otwartych repozytoriach. Dzięki licencji każdy czytelnik może to zresztą zrobić samodzielnie.

Sama otwartość treści nie gwarantuje jednak wartości książki. Co więcej, jakakolwiek publikacja podejmująca problem kolejnego zwrotu w humanistyce powinna być czytana bardzo ostrożnie, ponieważ czasem zbyt łatwo nadaje się rewolucyjne znaczenie zjawiskom, które na to nie zasługują i posiadają raczej status modnego i dyskutowanego tematu, niż są częścią jakiejś radykalnej, realnej zmiany. Problem ten dotyczy także cyfrowej humanistyki jako kierunku, którego powstanie i ewolucję oceniać można dość krytycznie.

Chciałbym tu polecić szczególnie dwa artykuły, które w dość ciekawy sposób próbują uchwycić status cyfrowej humanistyki. Pierwszy przedstawia ją jako nawiązanie do renesansowych ideałów, drugi wskazuje na jej ograniczenia wynikające m.in. z redukowania roli teorii w badaniach i fundamentalnej zależności od narzędzi cyfrowych.

Cyfrowa humanistyka jako nawiązanie

Piotr Celiński w artykule Renesansowe korzenie cyfrowego zwrotu, artykule, od którego warto zacząć czytać omawianą publikację, zwrot cyfrowy określa jako zmianę metodologiczną,

która wprowadza nowe metody, narzędzia i sposoby pracy naukowej pozwalające na skuteczne wykorzystanie świata cyfrowych danych, interfejsów, software i wizualizacji.

Autor cyfrową humanistykę wpisuje w szerszy kontekst historyczny i buduje szerokie odniesienie do renesansowych idei badania naukowego i koncepcji społecznej roli humanisty. Mamy tu więc do czynienia z ponownym przyjęciem holistycznej natury wiedzy i powrotem do matematycznego widzenia świata (świata, który można tłumaczyć za pomocą cyfr). Podobnie jak w renesansie, także dziś humanista łączyć ma w swojej praktyce badawczej kompetencje z różnych dziedzin, być jednocześnie filozofem i rzemieślnikiem.

Humanista renesansowy i cyfrowy nie tylko zdobywa wiedzę, ale także ją upowszechnia, działając jak artysta posiadający odpowiedni zmysł estetyczny i umiejący odwoływać się do współczesnej sztuki i kultury popularnej. Do odpowiadania na zadawane sobie pytania i do upowszechniania zdobytej wiedzy sprawnie wykorzystuje dostępne mu media, krytycznie rozpoznając ich kulturowe i komunikacyjne znaczenie. Według Piotra Celińskiego renesansowe dziedzictwo kieruje naszą uwagę także w stronę ciała, inspirując nowe idee pozwalające oddzielić w spojrzeniu na człowieka ciało od komunikującego się ducha i odkrywać znaczenie technologii jako siły nas współtworzącej (biomedia).

Oprócz lektury artykułu Renesansowe korzenie cyfrowego zwrotu warto obejrzeć dostępne na YouTube konferencyjne wystąpienie autora na ten sam temat.

Cyfrowa humanistyka jako zerwanie

Piotr Celiński pisze o głębokim zakorzenieniu idei cyfrowej humanistyki w historii badań humanistycznych. Tymczasem Anna Nacher w artykule Poza cyfrowość w zwrocie cyfrowym – od humanistyki
cyfrowej do spekulatywnej komputacji
proponuje odmienne spojrzenie: zwraca uwagę, że niektóre metody humanistycznych badań cyfrowych odrzucają krytyczne dziedzictwo humanistyki, a pojęcie digital humanities stosowane jest jako argument za koniecznością usprawnienia i aktualizacji dotychczasowych tradycji badawczych:

Dyskusja na temat roli i znaczenia humanistyki w dzisiejszym pejzażu społecznym ma charakter globalny, a projekt digital humanities sytuuje się często w jej samym centrum i bywa prezentowany – jak się rzekło – jako szansa humanistycznego Kopciuszka na osiągnięcie pozycji księżniczki (czyli podniesienie statusu w ramach akademii zdominowanej współcześnie przez nauki ścisłe, medyczne, informatykę i biotechnologię)

Autorka podkreśla, że badania takie jak wizualizacje czy automatyczne analizy korpusów tekstowych projektowane mogą być z pominięciem podstawowych założeń krytycznej refleksji nad kulturą, która nie jest przecież prostym i obiektywnie skonstruowanym zestawem danych:

Wnioski wysnuwane w wielu projektach zaliczanych czasem do humanistyki cyfrowej mają bowiem charakter czystej tautologii (i nie może być inaczej, jeśli np. badając wypowiedzi uczestników internetowych forów, zupełnie nie bierze się pod uwagę wypowiedzi ironicznych

To prosty przykład pokazujący duży problem: ograniczenia technologiczne komputerów i oprogramowania (np. brak możliwości wychwycenia ironii w analizowanych zestawach wypowiedzi) przekładają się na ograniczenia badawcze i zaburzają wyniki podejmowanych analiz. Dlatego autorka podkreśla znaczenie teorii w projektowaniu badań w ramach cyfrowej humanistyki i postuluje zwrócenie się w kierunku speculative computing.

Już dziś kilka polskich uczelni prowadzi lub właśnie wdraża programy dydaktyczne odwołujące się do cyfrowej humanistyki. Trudno nie zgodzić się z Anną Nacher, że krytyczne podejście do tego kierunku powinno tam być silnie zaznaczone:

Humanistyka cyfrowa to nie tylko zastosowanie multimediów w praktyce akademickiej, wizualizacja danych i modelowanie, digitalizacja archiwów, projekty typu big data mining czy zarządzanie informacją. Byłoby w każdym razie dość niebezpieczne dla humanistyki, gdyby na takich zagadnieniach poprzestać, sprowadzając całą rzecz do nabywania nowych kompetencji zawodowych czy kolejnych gadżetów prezentacyjnych.

Oba omawiane tu bardzo skrótowo teksty znaleźć można w publikacji Zwrot cyfrowy w humanistyce dostępnej na stronie E-naukowiec.eu. Oba pokazują, że trudno cyfrową humanistykę uznawać za prostą aktualizację (upgrade) tradycyjnych metod badawczych, pozwalającą dzięki technologii cyfrowej np. na zrównanie statusu badań humanistycznych z badaniami w naukach ścisłych.

Zachęcam oczywiście do lektury całego tomu.